Jako ojciec, często zaglądam do sklepów z dziecięcymi produktami: ciuszki, zabawki, odzież, obuwie itp. Zastanawiające są czasami wywieszki informacyjne odnośnie np. jak ostatnio zauważona „dziecinne buciki -40%”
Zapewne autor/autorka tej informacji nie odróżnia czym różni się słowo „dziecięce” od „dziecinne”, a takich ogłoszeń można spotkać na pęczki.
Otóż wyjaśniam, po krótce.
Dziecięcy oznacza „przeznaczony dla dzieci, odnoszący się do dzieci”, dziecinny zaś to „naiwny, niedojrzały, taki, jak u dziecka”.
Można mówić o teatrze dziecięcym, literaturze dziecięcej, szpitalu dziecięcym, zabawie dziecięcej, pismach dziecięcych, ale o dziecinnym zachowaniu, dziecinnej ciekawości, dziecinnym płaczu.
Nie zawsze jednak przestrzega się tego rozróżnienia, dlatego często słyszy się o dziecinnym pokoju, dziecinnym wózku, dziecinnym ubranku. W starannej polszczyźnie zawsze jednak lepiej mówić i pisać pokój dziecięcy, wózek dziecięcy, ubranko dziecięce.
Także, dla przedmiotów używajmy stwierdzeń – dziecięce
a dla wyrażenia stanu zachowania – dziecinne.







